SMOLEŃSKA PODKOMISJA NIE JEST W STANIE NICZEGO WYJAŚNIĆ

– To kolejne kuriozum – tak środowe oświadczenie podkomisji do spraw ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej komentował na antenie Radia Kraków poseł Nowoczesnej Jerzy Meysztowicz. Podkomisja w krótkim oświadczeniu napisała, że destrukcja lewego skrzydła prezydenckiego tupolewa zaczęła się jeszcze przed zderzeniem z brzozą. „Oświadczenie nie jest poparte żadnymi naukowymi dowodami, świadczy o tym, że komisja nie jest w stanie niczego wyjaśnić” – mówił poseł Meysztowicz w porannej rozmowie Radia Kraków.

Zapis rozmowy Mariusza Bartkowicza z posłem Nowoczesnej, Jerzym Meysztowiczem.

Dzisiaj 88. miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Będą manifestacje w Warszawie. Co pan sądzi o wczorajszym komunikacie podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyn katastrofy, która poinformowała, że destrukcja lewego skrzydła tupolewa rozpoczęła się jeszcze przed zderzeniem z brzozą?

– To można skomentować tylko jako kolejne kuriozum. Tuż przed kolejną miesięcznicą jest oświadczenie podkomisji. To świadczy, że komisja niczego nie może wyjaśnić. Nie da się tego tak zrobić. Nie da się wmówić ludziom, że doszło do zamachu. To stwierdzenie nie jest poparte żadnymi naukowymi dowodami. Te próby pana Berczyńskiego pokazały, że jest to z kosmosu wzięta teoria. Ta decyzja podkomisji wiąże się z tym, że jest teraz mocny spór między ministrem Macierewiczem i prezydentem. To próba wzmocnienia pozycji ministra Macierewicza w oczach Jarosława Kaczyńskiego. Coraz mniej osób wierzy w to. Wśród wyborców PiS wiara w zamach jest coraz mniejsza.

Pan ma nadzieję, że wrak trafi do Polski? Zapominamy, że minęło już ponad 7 lat…

– Zgadza się. Rosjanie grają wrakiem. Ta sprawa jest wykorzystywana politycznie. Dziwi to, że minister Waszczykowski w ostatnim wywiadzie nawet nie wspominał o wraku. Mówił o problemach, ale nie upomniał się o wrak. PiS powiedział, że od razu po wyborach ściągnie wrak. Oni są bezsilni. To jest szukanie tematów zastępczych. Wrak powinien być w Polsce.

Po pierwszym półroczu ministerstwo finansów chwali się rekordowymi wynikami pod względem wpływów z podatków. 25 miliardów więcej wpłynęło niż w I półroczu 2016 roku, w tym 1/3 więcej samego VAT. Nowoczesna zagłosuje za wnioskiem ws. powołania sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń podatku VAT, jeśli taki wniosek w Sejmie się pojawi?

– Zastanawiamy się nad tym. To, że doszło do zaniedbań i sprawa nie została wyjaśniona to jest jasne. Dlaczego była taka dziura w VAT? Były sygnały o szarej strefie w paliwach, alkoholu i tytoniu. Nie zrobiono zbyt dużo. Pytanie, czy komisja to wyjaśni. Może dojść do ocen działania urzędów. Jest to wielka afera, która wymaga wyjaśnienia w formie komisji? Nie jest bardziej słuszne, żeby komisja zbadała SKOK-i? To są miliardy złotych, które wyciekły z naszych kieszeni. Banki w swoich prowizjach uwzględniają pieniądze na fundusz gwarancyjny. To jest wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni. Ta komisja byłaby bardziej na czasie.

Jeśli nie komisja śledcza to jakaś inna formuła pomogłaby wyjaśnić, czy były nadużycia?

– PiS się chwali, że ich reformy doprowadzą do sprawniejszego działania państwa. Jakby tak było, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby służby to zbadały i wyjaśniły. Jak były nieprawidłowości, to były to przestępstwa. Służby powinny się tym zająć. Ministrowie Ziobro i Kamiński powinni to wyjaśnić. Spotykałem się z opiniami legalnej branży paliwowej. Oni mówili, że są luki w przepisach. To zostało zaniedbane. Komisja śledcza to zbada? W tym wydaniu byłaby to komisja wykorzystana w celach politycznych.

Jesienią zacznie obowiązywać w Polsce obniżony wiek emerytalny – 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn. Tymczasem Komisja Europejska domaga się wyjaśnień mówiąc, że różnicowanie wieku emerytalnego dla mężczyzn i kobiet to jest dyskryminacja.

– W pewnym sensie tak. Wszyscy się staramy, żeby kobiety i mężczyźni byli traktowani równorzędnie.

Obniżamy mężczyznom, czy podwyższamy kobietom?

– Kobiety statystycznie żyją dłużej, kobiety idąc na wcześniejszą emeryturę dostałyby głodową emeryturę. To będzie wynik ilości lat przepracowanych. Jak chodzi o działania komisji to umówmy się, że we wszystkich krajach ten wiek jest taki sam. Słyszę opinie minister Rafalskiej, że to tradycja, że kobiety wychowują dzieci. Na zachodzie krasnoludki wychowują dzieci? Kompletnie te argumenty do mnie nie trafiają.

Nie odpowiedział pan na pytanie. Bardziej realny jest wiek 65 lat dla wszystkich, czy 60 lat?

– Powinniśmy dojść do tego, żeby wiek był równy i wyższy. My byliśmy przeciwko obniżaniu wieku emerytalnego. Polacy powinni pracować dłużej. Dłużej żyjemy. Nie stać nas na płacenie dodatkowych ubezpieczeń społecznych.

63% Polaków – tak wynika z sondażu dla TVP – chce, żeby Polsce zostały wypłacone reparacje wojenne. Ten postulat w stosunku do Niemiec od kilku dni pada w deklaracjach polityków PiS. Co pan na to?

– To jak jakby zapytać ludzi, czy chcą być bogaci. Każdy powie, że tak. Jak PiS sugeruje, że możemy się wzbogacić, to wiadomo jaka będzie odpowiedź. Jest jednak granica nieprzekraczalna. Jak my zaczniemy poruszać kwestie, które są wynikiem działań po II wojnie światowej, to jest to niebezpieczne. To może wpłynąć na pytania o granice Polski, co zostało ustalone w wyniku porozumień po wojnie. Ja bym się bał poruszać taki temat. Stosunki polsko-niemieckie są w tak złym stanie, że teraz poruszanie tego tematu powoduje tylko rozbudzenie pewnych emocji, ale nic z tego nie wyniknie.

Profesor Ryszard Bugaj – krytyczny wobec działań PiS – w wywiadzie dla Rzeczpospolitej powiedział, że z prawnego punktu widzenia może się okazać, że odszkodowania się Polsce należą, ale dodaje, że ten pomysł mu się nie podoba z politycznego punktu widzenia.

– Przypomnijmy sobie, że Polska byłaby w innej sytuacji, jakby skorzystała z planu Marshalla. Rosjanie to zablokowali i skorzystała Europa zachodnia. Czy powinniśmy się po latach upominać o odszkodowania? Niektórzy pytają, czy nie warto zwrócić się do bogatej Szwecji, która złupiła nas podczas potopu. Byłbym ostrożny. Od strony prawnej Grecy też się upomnieli jak mieli duże kłopoty ekonomiczne. To nie jest jedyny wątek, który się pojawił w tej kwestii.

Jeszcze relacja prezydent – rząd. „To sprawa między rządem i prezydentem” – tak sprawę podsumowała rzeczniczka PiS, Beata Mazurek. Rzeczywiście?

– Nie. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za kwestie obronności. Prezydent się włączył. Działania ministra Macierewicza idą w kierunku zadowolenia Rosji. Wszystko idzie w takim kierunku, że polska obronność jest osłabiona, pozycja Polski w NATO jest słaba. Chcę podnieść temat jeden. Jak może być współpraca w NATO lepsza, jeśli pan minister przez zachód jest postrzegany jako osoba mająca zbyt bliskie kontakty z rosyjskimi służbami? Niektóre informacje nie powinny być przekazywane w Polsce – jest takie myślenie. Teraz jest decyzja o zakupie prawie pociągu pancernego, żeby schować tam sztab. To jest powrót do komuny. Chodzi jeszcze o sprawdzanie firm i ingerowanie w nie. To skandal.

W tym tygodniu w rozmowach porannych powraca wątek plaży. Parlamentarzyści Nowoczesnej – tak jak posłowie PO – spotykają się z plażowiczami w nadmorskich kurortach?

– Nie. My spotykamy się ze strukturami i zapraszamy na spotkania ludzi. One były w wielu miastach. Rozmawialiśmy o demokracji. Ludzie w miastach mogą się spotkać i porozmawiać. Działania na plaży nie są do końca skuteczne. Ludzie myślą wtedy o słońcu, nie o polityce.

http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/jerzy-meysztowicz-smolenska-podkomisja-nie-jest-w-stanie-niczego-wyjasnic/